Filmy o spełnianiu marzeń zawodowych cz. 1

Filmy o spełnianiu marzeń zawodowych cz. 1

Nie znam chyba nikogo, kto by nie lubił filmów z motywacją w tle. Lubimy filmy, które dają pozytywnego kopa i pokazują, że w spełnianiu marzeń zawodowych jest głębszy sens. Takie przypomnienie jest szczególnie cenne w momentach, kiedy nasze sprawy zawodowe czy życiowe nie do końca idą po naszej myśli. Czas poznać pierwszą porcję filmów o spełnianiu marzeń zawodowych, jaką dla Was przygotowałam.

”La La Land”

Zanim poszłam do kina na „La La land” usłyszałam od kilku znajomych osób, że to film nawet nie tyle o spełnianiu marzeń zawodowych, ale po prostu film dla marzycieli. I przyznam, że nie sposób nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.
Dwoje głównych bohaterów – Mia i Sebastian – mają wielkie aspiracje. Mia chce zostać aktorką, Sebastian z kolei marzy o otwarciu klubu jazzowego. W pewnym momencie ich drogi się splatają…

Jak pewnie się spodziewacie w filmie jest mnóstwo muzyki, śpiewu i tańca. I choć nie jestem fanką musicali czy filmów muzycznych, to przyznam, że mnie ta historia urzekła. Mimo że schemat wydaje się oklepany, to historia została opowiedziana w sposób absolutnie nietuzinkowy a zakończenie wytrąca człowieka z rytmu (sic!).


Wyszłam z kina oczarowana, a film wciąż siedzi mi w głowie. Razem z refleksją, że „La La Land” to film o cenie, jaką płacimy za marzenia. I o tym, że życie to sztuka wyborów.

”Joy”

Tytułowa bohaterka – Joy Mangano – to matka samotnie wychowująca dziecko (były mąż nie tylko nie pomaga jej, ale wręcz przysparza dodatkowych problemów). Joy dosłownie zaharowuje się, by utrzymać siebie, swoje dziecko i cały rodzinny dom. Jednocześnie Joy boryka się z problemami z dość upierdliwym ojcem i matką która jest praktycznie przyklejona to ekranu telewizora.

Można powiedzieć, że Joy nie ma oparcia absolutnie w nikim. Tylko babcia widziała w Joy potencjał i podsycała w niej wiarę w to, że stać ją na więcej. Oglądając film i widząc, przez co przechodzi główna bohaterka, można by pomyśleć, że ta wiara już dawno w Joy umarła i nie ma mowy o spełnianiu jakichkolwiek marzeń zawodowych. Jednak przychodzi w jej życiu moment przełomowy. Joy postanawia zaprojektować wynalazek, który będzie służył do sprzątania. A tym wynalazkiem okaże się… mop.


Warto przy tym nadmienić, że Joy Mangano jest postacią autentyczną a film podobno dość wiernie pokazuje proces wynalezienia przez nią mopa i drogę, którą musiała pokonać, by przebić się z tym produktem na rynku.

W „Joy” zobaczycie wszystko, co zna chyba każdy, kto rozkręcał kiedykolwiek własny projekt: bladą codzienność, smutek, zwątpienie i przeciwności losu wychylające się zza rogu w najmniej oczekiwanym momencie. Ale zobaczycie także jak stawiać czoło kryzysom, jak się nie poddawać i na czym naprawdę polega strategia „nie wpuszczą cię drzwiami, to wejdź oknem” .

”Sunshine Cleaning”

Film, na który trafiłam absolutnym przypadkiem, na zasadzie „o, leci coś w tv a ja nie mogę zasnąć” ;) Historia dwóch sióstr –Rose i Norah – które postanawiają razem otworzyć firmę sprzątającą dość specyficzne miejsca, bo miejsca… zbrodni.

Norah jest lekkoduchem – łatwo pakuje się w tarapaty, z których niemal całe życie ratuje ją Rose. A trzeba wiedzieć, że życie nie obeszło się z Rose łaskawie. Samotnie wychowuje i utrzymuje syna. Jest kochanką żonatego mężczyzny, w którym się zakochała i z którym planuje wspólną przyszłość. Jak łatwo się jednak domyśleć – mężczyzna ten tylko zwodzi Rose, bo bynajmniej nie ma zamiaru kończyć swojego małżeństwa.


Można powiedzieć, że Rose uosabia kobiety, które przez całe swoje życie stawiały potrzeby innych ludzi ponad swoimi własnymi. Kobiety, które godziły się na mniej, bo wmówiono im, że nie zasługują na więcej. A one w to uwierzyły.

”Billy Elliot”

Może to brzmieć nieco dziwnie, że nazywam ten film obrazem o spełnianiu marzeń zawodowych, bo główny bohater – Billy – ma raptem 11 lat ;) Billy pochodzi z biednej, górniczej rodziny. Ojciec widzi w Billym przyszłego pięściarza. Chłopak przypadkowo trafia jednak na… lekcję baletu. Billy w sekrecie zaczyna ćwiczyć taniec klasyczny i szybko okazuje się, że ma prawdziwy talent. Talent na miarę największych światowych scen.

Możecie sobie jednak wyobrazić, jaka jest reakcja ojca i brata Billy’ego, kiedy dowiadują się, że chłopak „popyla” w atłasowych baletkach zamiast rozkwaszać nosy w rękawicach bokserskich ;) Warto przy tym wspomnieć, że akcja filmu dzieje się w Anglii, za czasów rządów Margaret Thatcher. Nie ma zatem mowy o liberalnych poglądach na takie kwestie jak np. chłopak tańczący w baletkach: sprawa jest prosta – chłopak na pewno jest gejem…


Dla mnie „Billy Elliot” to opowieść o odkrywaniu siebie, swoich mocnych stron i o inwestowaniu w nie na przekór wszystkiemu. To historia o poświęceniu, determinacji, samodyscyplinie i ciężkiej pracy, która jest ceną, jaką płaci się za spełnianie marzeń zawodowych.

Jakie są Twoje ulubione filmy o spełnianiu marzeń lub o zmianach w życiu zawodowym?

16 Responses

  1. Avatar

    Fantastyczny pomysł na artykuł!
    Moja recenzja o la la land – no słowo w słowo!:)

  2. Avatar

    Wybieram się na La La Land :) dzięki za inspirację :)

  3. Avatar

    Uwielbiam filmy i ksiazki z przeslaniem, chyba rownie mocno jak tematy zwiazane z rozwojem osobistym i motywacja :)

      1. Avatar

        Bardzo ciekawe artykuly na stronie :) Jutro przyjrze im sie bliej :)

  4. Avatar

    “Joy” mnie wykończyła! :p Całe szczęście, że nie dotarłam do kina, a chciałam ;) Generalnie historia może inspirować, ale mnie zmęczyło psychicznie i fizycznie oglądanie :P ”Sunshine Cleaning” i “La La Land” czekają na swój czas, ale obejrzę na pewno :)

      1. Avatar

        Bardzo! Wymęczyłam całość, bo byłam ciekawa, jednak brakowało mi ikry, życia, determinacji w bohaterce… Tak trochę, jakby jej się udało, przez wymęczenie tematu ;) , szczęśliwy traf i zbiegi okoliczności, nie do końca przez jej świadome, konsekwentne działania… Coś jest w tej historii, nawet gra Jennifer Lawrence mi się podobała (szacun za wytrwanie w tej konwencji), ale z drugiej strony odcisk na psychice ;) pozostaje, mimo upływu czasu, bo oglądałam już dość dawno…

  5. Avatar

    “Joy” jest przesuper <3 Pokazuje niedowiarkom, że naprawdę ze wszystkiego można zrobić biznes, wystarczy dobry pomysł i determinacja. :) Z kolei o "Sunshine cleaning" nigdy nawet nie slyszałam! Jak mogłam? Muszę obejrzeć, choćby dla Amy. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *