Jak zabrać się za zmianę nawyków?

Jak zabrać się za zmianę nawyków?

Haj motywacyjny związany z przełomem roku minął. Patrzysz na swoją listę postanowień noworocznych i przecierasz oczy. Próbujesz, podejmujesz się chaotycznych działań, a po kilku dniach orientujesz się, że znów gonisz swój własny ogon. I wciąż dręczy Cię pytanie: jak zabrać się za zmianę nawyków, by doprowadzić sprawy do końca?

1. Zdecyduj, co chcesz zmienić

Nie zmienisz wszystkich nawyków jednocześnie. Zbyt duże wyzwania lub zbyt duża ich ilość spowoduje opór i strach przez jakąkolwiek zmianą. Skończysz wtedy z rękami pełnymi gówna błota.

Określ kryterium wyboru i podejmij decyzję, jakie nawyki:
• mają priorytet do zmiany (kryterium ważności)
• są najprostsze do wprowadzenia (kryterium poziomu trudności)
• pozytywnie wpłyną na inne obszary Twojego życia (kryterium oddziaływania).

Niech będzie ich nie więcej niż 4 w skali całego roku. Jeśli przed końcem roku zmienisz wszystkie cztery, to wspaniale. Nic nie stoi wówczas na przeszkodzie, by wziąć się za kolejne nawyki z Twojej listy. Jednak zbyt duża ilość wybranych nawyków sprawi, że zaczniesz „rozmieniać się na drobne” i w efekcie poniesiesz klęskę.

2. Ogarnij dlaczego chcesz to zmienić

Spójrz na swoje „chcenie” i zastanów się, dlaczego ta zmiana jest dla Ciebie ważna. Tak, dla Ciebie. Nie dla innych. Popatrz na nią z perspektywy racjonalnego rozumu. Spójrz jednak na nią także przez pryzmat swojego serducha – jakie uczucia, emocje odzywają się w Tobie na myśl o tej zmianie? Jaka wartość stoi za tą zmianą?

3. Przemyśl, jak chcesz to zmienić

Wejście w proces zmiany bez przemyślanego planu w wielu przypadkach jest proszeniem się o porażkę. Zatem zanim rzucisz się w wir zdarzeń:

• określ konkretny cel – niech będzie ambitny, jednak nie za bardzo; niech będzie także mierzalny – po czym poznasz, że to już?
wyznacz czas potrzebny na zmianę – z uwzględnij bufory czasowe na nieprzewidziane, losowe sytuacje
• stwórz plan działania – określ, co krok po kroku masz zrobić, aby osiągnąć swój cel w założonym czasie; czego dokładnie potrzebujesz i jak to zdobyć, kto może Ci w tym pomóc, itd.
• nakreśl plan przeciwdziałania – tzw. backup, czyli plan działania „jeżeli…, to…” – stanowi Twoją broń w obliczu pokus i wymówek
• zdecyduj, w jaki sposób chcesz monitorować swoje wyniki (lub ich brak ;) ), np. habit tracker, tabela na lodówce, aplikacja na telefon, raportowanie do przyjaciela.

4. Zacznij działać

To kluczowy moment – bez niego nawet najlepszy plan nie ma żadnego sensu ;) Nie czekaj na idealny moment – na poniedziałek, na pierwszy dzień kolejnego miesiąca, na swoje urodziny. Po prostu zacznij. Eksperymentuj, ucz się siebie. A niepowodzenia traktuj jako ciekawy wynik swoich badań na temat zmiany nawyków.

Kurs „Zmień nawyki w 30 dni”

Jeśli nadal nie wiesz, jak zabrać się za zmianę nawyków albo potrzebujesz wsparcia w przygotowaniu planu zmiany uszytego na miarę Twoich potrzeb a także możliwości, to odpowiedzią na Twoje potrzeby będzie II edycja kursu on-line „Zmień nawyki w 30 dni”.

Kurs został podzielony na 4 moduły tematyczne:
• motywacja wewnętrzna
• motywacja społeczna
• motywacja zewnętrzna
• motywacja w obliczu niepowodzeń.

W każdym module czekają na Ciebie podcasty, ćwiczenia a także możliwość zdobywania nagród w postaci dodatkowych materiałów (nie da się ich kupić w żadnym pakiecie kursu).

Brzmi ciekawie? Zapisz się na listę osób oczekujących na start II edycji kursu (planowany start przełom lutego i marca).

Źródło zdjęcia Pixabay.com, autor Maryam62.

  • Agnieszka Olkowska

    Nawyki, nawyki – temat, który regularnie u mnie wraca. Dziękuję Ci za garść inspiracji. Wypróbuję od zaraz :)

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      Która ze wskazówek wydaje Ci się najbardziej użyteczna? :)

  • https://www.traveloveit.com Kamila

    Wedlug mnie najlepiej skupic sie na jednej rzeczy, dzieki temu nie rozpraszamy energii i czasu. No i jak jedna rzecz sie uda to doda motywacji do zabrania sie za kolejna. Wazne by miec cel i plan ale najwazniejsze zeby zaczac dzialac wg mnie i wsluchac sie w siebie i swoje potrzeby.

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      W punkt! :)

  • Renata Więckowska

    zawsze najlepiej zacząć od jednego konkretnego celu a nie tak na hurra wszystko.

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      I sprawdza się to nie tylko przy nawykach :) Też masz takie doświadczenia Renata?

  • http://www.duochrome.blogspot.com Aneta

    Konkretny cel z czasem i planem działania to połowa sukcesu! :) Dobrym podejściem jest też ograniczenie ilości postanowień/nawyków, które chcemy zmienić. Nie da się złapać wszystkich srok za ogon.

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      Zdecydowanie nie da się zmieniać zbyt wielu nawyków w tym samym czasie. Skutkuje to tym samym, co postawienie sobie zbyt ambitnego celu.

  • http://coachingserca.pl/ Magda Palmowska Coaching Serca

    Jadwiga dziękuję za wartościowy tekst :) Tak jak piszesz – wszystko zaczyna się od decyzji. Kwestia czy wytrwamy we wdrażaniu nowego nawyku – zależy w dużej mierze od naszego “dlaczego” – powinno być szczere, przegadane ze sobą, poukładane pod kątem wartości. Jeżeli sami nie czujemy w stu procentach, że chcemy się zmienić – trudno o motywowanie się ;) Z kolei w sytuacji, gdy głęboko wierzymy w swoje “po co” – motywowanie się nie jest konieczne…wkracza działanie i uważność (by monitorować świadomie siebie i nie zboczyć z kursu). Po prostu ;)

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      Cieszę się, że artykuł jest dla Ciebie użyteczny :) Dokładnie tak, jak piszesz – warto być szczerym ze sobą i przyjrzeć się sobie pod lupą. Motywacja wewnętrzna, oparta na wartościach, potrafi “dać niezłego kopa” w procesie zmiany nawyków.

  • http://slowmindfulbeauty.blogspot.com Karolina Kumor. HolisticBeauty

    Fajna analiza! :) Zgadzam się, że zmiany najlepiej wprowadzać i zgodnie z sercem i pod kontrolą rozumu. Dobre zaplanowanie pomaga dążyć do celu efektywnie i niweluje stres, a serce podsyca ogień motywacji. Mi udało się po wielu podejściach zaangażować w regularne treningi jogi. Wcześniej rezygnowałam po 2-3 tygodniach. Co prawda nie wyznaczyłam sobie konkretnego celu ale wyszłam z założenia, że każdy dzień chcę zacząć od 100% ukochania siebie i właśnie joga jest tego wyrazem. U mnie zadziałało. :)

    • http://laboratorium-zmieniacza.pl/blog Jadwiga (Naczelny Zmieniacz)

      Bardzo piękne podejście, bazujące na wartościach, które stanowią zarzewie wewnętrznego ognia motywacji :)